People say we shouldn't be together

We're too young to know about forever.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

To ostatnia notka na tym blogu. przestaje pisać, blog nie wypalił, może kiedyś jeszcze będe pisać. Kocham Was, do przeczytania :)
Wasza ~Malik
Tagi: Koniec.
25.07.2013 o godz. 19:53
Co chwilę przecierałam oczy, nie mogłam uwierzyć.
-Jezu...jak tu pięknie. -rozglądałam się po okolicy.
-Podoba ci się? -Zayn objął mnie w pasie.
-I to jeszcze jak. -uśmiechnęłam się. -A tak wogóle...gdzie jesteśmy? - popatrzyłam na każdego po kolei, każdy miał uśmiech na twarzy.
-Na... HAWAJACH! -krzyknął podekscytowany Harry.
-Ale.. jak... przecież.. -jąkałam się, miałam tylko jedno pytanie. -Jak wy mnie tu przywieźliście? Na kucykach Pony? Bo chyba trzeba tutaj lecieć samolotem, czy czymś.. -powiedziałam wymachując rękoma.
-Na Harry'm. -powiedział widocznie rozbawiony Horan.
-Dzięki Harry za podwózkę. -zaśmiałam się.
Stałam jak wryta w ziemię. plaża... tu jest przepiękne.
-Em...a gdzie będziemy spać? -spytałam... znowu.
-Tutaj. -powiedział Harry ledwo powstrzymując się od śmiechu...co go śmieszy?
-Okej, okej. Pożartowaliśmy sobie, a teraz mów serio, bo rano obudzisz się bez loczków. -spojrzałam na Hazze, który zaczął krzyczeć jak mała dziewczynka i biegać po całej plaży.
-Liam... może ty mi powiesz? -spytałam patrząc błagalnie na chłopaka.
-Tam. -pokazał palcem na domki.
-Ale piękne...
-Sam wybierałem. -powiedział dumnie Malik.
-Chyba sobie żartujesz. -do akcji wkroczyły dziewczyny, Zayn spojrzał na nie znacząco.
-Aaa tak ! Zayn wybierał domki... przepraszam, pomyliło nam się. -powiedziała Dani i się uśmiechnęła.
-Ahh tak. -zaśmiałam się.
-Dobra, dobra. Idziemy. -pospieszył nas Lou.
Chłopcy wzięli walizki i udaliśmy się w kierunku mostu, aby dostać się do domku na wodzie. Musiałam ciągnąć Zayn'a na siłe, bo za nic nie chciał tam wejść. Po minucie byliśmy już pod domkami.
-W pierwszym domku będę ja i Danielle, w drugim Louis i Eleanor, w trzecim Hazza i Nadia, w czwartym Zayn i Julka a w piątym Niall. -powiedział Liam.
-Ejj..czemu ja sam? -powiedział Niall i zrobił minkę zbitego pieska.
-Ojj Nialler, nie smutaj. Pójdziemy do Nando's. -przytuliłam go. -o ile tu jest... -dodałam pod nosem
-To idziemy się rozpakować? -spytał Lou, wszyscy przytaknęli.
Każdy poszedł do swojego domku, my również. Zayn rzucił walizkę w kąt i podszedł do mnie zadziornie się uśmiechając.
-To co robimy? -przybliżał się coraz bardziej.
-Rozpakowujemy? -spytałam udawając, że nie wiem o co mu chodzi.
-Nie, nie, nie. -zaśmiał się i pocałował mnie namiętnie.
-Oh Zayn, głowa mnie boli, nie dziś kochanie. -powiedziałam piskliwym głosem i się zaśmiałam.
-To nie fair! -rzucił we mnie poduszką i strzelił focha.
Zaśmiałam się głośno i poszłam do łazienki. Rozebrałam się i weszłam pod prysznic. Zmyłam z siebie wczorajszy dzień, który próbowałam wymazać z pamięci. Umyłam włosy miętowym szamponem, a ciało umyłam kokosowym żelem. Spłukałam pianę i wyszłam z kabiny. Przeklęłam pod nosem gdy zauważyłam, że nie wzięłam ubrań na przebranie. Owinęłam ciało niebieskim ręcznikiem i wyszłam z łazienki. Podeszłam do walizki i wyjmowałam z niej ciuchy gdy dostałam mocno z poduszki, przestraszona podskoczyłam i mój ręcznik spadł. Śmiech Zayn'a wypełnił pomieszczenie, spojrzałam na niego zła i szybko wzięłam ręcznik. Nie zdążyłam go założyć, Malik podszedł do mnie i wyrzucił go gdzieś w głąb pokoju. Przycisnął mnie do siebie i musnął moje usta, był taki delikatny... jakby bał się, że może mnie stracić. Nasze języki tańczyły, chłopak złapał mnie za biodra i uniósł, prowadził nas na łóżko nie przerywając pocałunków. Malik położył mnie na łóżku i zaczął całować moją szyję zjeżdżając w dół, po chwili całował mój dekolt. W prawą rękę wziął moją pierś, lewą ręką podpierał się o łóżko. Zdjął swoją koszulkę i rzucił gdzieś na bok.
-Chcesz tego..? -spytał patrząc mi w oczy. -Bo jeśli nie jesteś gotowa ja zro... -przerwałam mu w połowie zdania.
-W porządku Zayn.. -uśmiechnęłam się lekko.
Mulat znów całował moją szyję, palce wplotłam w jego włosy, nagle usłyszeliśmy dźwięk otwierających się drzwi, Zayn położył się na mnie, by mnie zakryć. Jęknęłam cicho... do leciutkich to on nie należał.
-Oj.. ten tego... to ja lece... -zaśmiał się Louis wychylając się zza drzwi. -Idziemy na impreze... chcecie to chodźcie z nami... albo dokańczajcie swoje dzieło. -Louis głośno się zaśmiał i wybiegł z domku. Przez drzwi usłyszeliśmy jak się wydziera 'Oni tam robią dzieci!'. Oboje głośno się zaśmialiśmy.
-Em.. Zayn.. ciężki jesteś. -szepnęłam, próbując złapać oddech.
-Ah tak, przepraszam. -uśmiechnął się.
Wyglądał uroczo.. potargane włosy i kilkudniowy zarost. Chłopak pochylił się by mnie pocałować ale rękoma odepchnęłam jego nagi tors. Zmarszczył brwi i spojrzał na mnie.
-Impreza czeka ! -zaśmiałam się biorąc ubrania.
~*~

-Ślicznie wyglądasz. -podszedł do mnie Zayn
-Dziękuje, ty również. -powiedziałam i dałam mu całusa.
Malik splótł nasze palce i podeszliśmy do reszty. Gdy nas zobaczyli zaczęli się śmiać. Zabije marchewkowego...
-Myślałem, że nie przyjdziecie. -zaśmiał się Louis.
-A jednak ! Przyszliśmy. -posłałam mu sztuczny uśmiech.
-69, 69, 69. -śpiewał pod nosem Harry, za co dostał z otwartej dłoni po tyle głowy.
-Ejj za co to? -dodał oburzony.
-Za to że żyjesz. -wyszczerzyłam się.
-No dzięki.. -mruknął pocierając miejsce, w które dostał.
Nagle podeszła do mnie Nadia i odciągnęła kawałek na bok.
-Julka... musimy porozmawiać.. -powiedziała smutno.
-Mów.. -spojrzałam na nią
-Jutro... dzisiaj nie chce ci psuć humoru.. masz się dobrze bawić. -uśmiechnęła się leciutko.
-I ty też będziesz się dobrze bawić. -przytuliłam ją.
Objęłyśmy się i ruszyłyśmy w stronę naszej grupki.
Ja, Nadia, Eleanor i Danielle szłyśmy z tyłu a chłopcy z przodu. Plotkowałyśmy o chłopakach... o wszystkim, gdy nagle Eleanor zadała pytanie, którego się nie spodziewałam.
-Co tam się działo? -zaśmiała się.
-Ale, że gdzie? -spytałam spuszczając głowę w dół czując jak rumieniec wkrada się na moje policzki.
-No, ty i Zayn, w domku... -powiedziała Nadia
-Nic... -uśmiechnęłam się
-Hm... kłamiesz ! -zaśmiała się Nadia. -znam ten uśmiech !
-Nic się nie stało... prawie. -dodałam pod nosem, ale najwidoczniej nie tak cicho jak się spodziewałam.
-Jak to, prawie? -dopytywały się.
Opowiedziałam im wszystko ze szczegółami. Zauważyłam, że chłopacy też o czymś rozmawiają... pewnie o tym samym. No kurde, zgadali się czy co?
-Jesteśmy! -krzyknął do nas Harry.
Przed sobą zobaczyłam klub, weszliśmy do niego i podeszliśmy do jednego ze stolików. Chłopcy poszli po drinki, a my siedziałyśmy i rozmawiałyśmy. Była duża kolejka przy barze, minęło 30 minut a ich dalej nie było. W pewnym momencie zauważyłam coś dziwnego.
-Emm..dziewczyny... czy to Zayn? -spytałam pokazując palcem na chłopaka przy barze.
-Ale.. to niemożliwe. -powiedziała Danielle. -Nie zrobiłby tego po raz kolejny, wiedząc, że może cie stracić. -mówiła niedowierzając.
-Mam tego dość.. -warknęłam i wstałam, ale ręka Dan mnie zatrzymała.
-Co ty chcesz zrobić? -zapytała
-Jeszcze nie wiem, ale napewno nie nic miłego. -wyrwałam rękę z jej uścisku i szybkim krokiem podeszłam do baru.
Stał tam i całował się z jakąś blondynką... krótka sukienka ledwo zakrywająca pośladki, tapeta, sztuczne piersi, tipsy... Nie wytrzymałam.. Odwróciłam go i wymierzyłam ręką w jego policzek. Ups....
-Bardzo przepraszam... pomyliłam cię z kimś. - oj... to nie był Zayn.
-Nic nie szko... -przerwał i spojrzał na mnie jakby zobaczył ducha.
-J..Julia? -wydukał, zdziwiona popatrzyłam na niego.
Przyjrzałam się jego twarzy i zamarłam. Nie... to nie może być on...
asdfghjkl.jpg
Tagi: 23.
07.04.2013 o godz. 22:18
-Julka? -spytał Malik.
-Co jeszcze chcesz? -zapytałam oschle.
-Przepraszam za to co zrobiłem, byłem pijany i nie wiedziałem co robie. Teraz pewnie mnie zostawisz...znienawidzisz, zrozumiem to. -powiedział i już kierował się do wyjścia lecz go zatrzymałam.
-Zayn...nie moge cie znienawidzić, bo cię kocham. Po tym wszystkim co zrobiłeś powinnam cę zostawić - smutny chłopak spuścił głowę -ale nie mogę, za bardzo cię kocham. -Malik spojrzał na mnie i mocno przytulił po czym pocałował. -Ale nie rób więcej czegoś takiego.
-Nie zrobię...przysięgam. -powiedział i wziął mnie na ręce.
-Zayn, postaw mnie w trybie nał! -krzyknęłam przez śmiech.
-Śnij dalej dziewczynko! -śmiał się.
-TO GWAŁT! AAAA! -tak głośno krzyczałam, że po chwili pojawił się przy nas Harry.
-Emmm..co wy robicie? -zapytał zdziwiony Harold.
-Porywam ją do komnaty tajemnic. -powiedział poważnie Zayn.
-Ja też tak chcę !-oburzył się Hazza.
-LOUIS! -krzyknęłam i już po chwili stał przy nas marchewkowy.
Spojrzałam na mnie a potem na Harr'ego znacząco.
-Wiesz co robić. -zaśmiałam się a Lou pokiwał twierdząco głową.
Louis wziął Harr'ego na ręcę i pobiegli ku wschodzącemu słońcu, przewracająć się przy tym.
Godzina 4:22, urodziny czas zacząć !
-Zayn...spać mi się chcę. -mówiłam słodko do chłopaka, który niósł mnie po schodach.
-Już idziemy, musisz się wyspać, bo czeka nas dziś ciężki dzień. -mówił podekstytowany.
Na korytarzu natknęliśmy się na Liam'a rozmawiającego z Nadią.
-Wiedziałem, że się pogodzą. -powiedział Liam.
-To było do przewidzenia. -powiedziała Nadia i wrócili do rozmowy.
Zayn położył mnie na łóżku i położył się obok.
-Nie wiesz jak bardzo cię kocham. -szepnął mi do ucha, powodując dreszcze na całym ciele.
-Nie podlizuj się, seksu nie będzie. Nie zasłużyłeś. -zaśmiałam się.
-Noo ejj. -oburzył się, lecz po chwili śmiał się ze mną. -Wszystkiego Najlepszego kotku. -pocałował mnie w czoło i zasnęłam.
~*~

Obudziłam się bez Zayn'a, koło mnie siedział Niall, który jadł chipsy.
-Głodna jestem. -powiedziałam.
-Tom coś zjedz. -tsa, dobra rada Horan.
-Wiesz, mam urodziny i miałam nadzieję, że ty mi coś zrobisz do jedzenia. -spojrzałam na niego i zatrzepotałam rzęsami.
-A tak..Wszystkiego Najlepszego. -pocałował mnie w policzek.
-Grrr, jak zawsze ja muszę iść coś zrobić, bo wy swoich dupek nie podniesiecie. -już wstawałam gdy ciało blondynka mnie przygniotło.
-Kolejny gwałt.. -zaśmiałam się.
Już po chwili słyszałam chrapanie Niallera.
-Niall...obudź się. -mówiłam cicho szturchając go. On tylko przekręcił się na drugi bok.
Ciężko mi się oddychało, tylko się wydaje, że on jest taki leciutki.
-NIALL, JEDZENIE ZNIKNĘŁO!! -krzyknąłam mu do ucha.
-Że co? JAK? -krzyczał prawie płacząc.
-Haha, spokojnie. Idę na dół. -powiedziałam, ale chłopak wstał z łóżka i rzucił się na mnie. Obydwoje przewróciliśmy się na podłoge.
-Zabije cię! -warknęłam na niego i zaczęłam go gonić po całym pokoju.
-Pakuj się! -krzyknął śmiejąc się i wychodząć z pokoju, który zamknął na klucz.
Poszłam do łazienki i przebrałam się w wygodniejsze ciuchy. Zrobiłam lekki makijaż. Wyszłam z łazienki i podeszłam do szafy z której wyjęłam walizkę i zaczęłam pakować ubrania, tak jak kazał Niall, nie wiem po co, ale okej...Gdy ubrania były już w walizce, poszłam do łazienki z której wzięłam potrzebne kosmetyki i schowałam je. Walizkę zamknęłam i postawiłam przy drzwiach, chciałam wychodzić z pokoju gdy przypomniałam sobie, że Niall go zamknął. Oni powinni siedzieć w oddziale z zamkniętym, naprawde.
Usiadłam na łóżku i włączyłam laptopa, weszłam na Twittera i zaczęłam czytać tweety do mnie. Było wiele życzeń, ale również wiele hejtów. Weszłam na TT chłopaków, tam również znalazły się nowe tweety.
Zayn: Wszystkiego Najlepszego Słońce ! Kocham Cię.
Harry: Sto Lat! Dużo zdrowia, szczęścia i 69!
Niall: Wszystkiego Najlepszego, mam nadzieję, ze będziesz mi robiła jedzenie jeszcze przez długi czas! Miłego siedzenia w pokoju! :D
Liam: 100 lat kochana, przepraszam za nich.
Louis: Dużo zdrowia, szczęścia ! Wiele marchewek i Kevinów!
Wylogowałam się gdy zadzwonił mój telefon. Na wyświetlaczu pojawiło się 'Mama'. Odebrać?..Nie odebrać?....Odebrać.
J:Halo? -spytałam nie pewnie.
M:Cześć..przepraszam, że tak nagle wyjechałam, nie dzwoniłam.. -mówiła smutno.
J:I co? Myślisz, że po miesiącu zadzwonisz i wszystko bedzię dobrze? Że będzie jak dawniej? Mylisz się...już nigdy tak nie będzie. Wyjechałaś wtedy gdy najbardziej cię potrzebowałam, gdy miałam gorsze chwile z Zayn'em..wtedy cię nie było. -mówiłam wycierając pojedynczą łzę z policzka.
M:Julka...przepraszam, jestem twoją matką, proszę wyb.. -przerwałam jej.
J:Nie...ja już nie mam matki..ona mnie zostawiła gdy potrzebowałam jej najbardziej. -powiedziałam łamiącym głosem i się rozłączyłam.
Rzuciłam telefonem i schowałam twarz w poduszkę. Miałam być silna..HA! Ta kurwa, jestem, jasne.. Usłyszałam głosy zza drzwi, a po chwili wszyscy siedzieli koło mnie na łóżku i przytulali.
-Przepraszam...to był mój pomysł. -powiedziała Nadia i spuściła głowę.
-Chodź na dół. -powiedział spokojnie Liam.
Zayn wziął mnie na ręce, nie protestowałam, chciałam poczuć jego zapach..bliskość. Wtuliłam się w jego tors mocząc mu koszulkę łzami.
Na dole Zayn postawił mnie a Louis wziął walizki. Przy samochodzie czekały Danielle i Elka. Gdy mnie zobaczyły podbiegły do mnie i mocno przytuliły. Po wielkim uścisku, podzieliliśmy się na dwie grupy, ponieważ jechaliśmy dwoma samochodami.
Pierwszym samochodem jedzie: Liam, Danielle, Louis i Eleanor, a w drugim : ja, Niall, Zayn, Nadia i Harry.
Nadia była smutna tak samo jak Hazza. Siedzieli obok siebie, dziewczyna była wtulona w niego i miała szklane oczy..muszę się potem dowiedzieć co się stało.
Położyłam nogi na Niall'a a głowę na kolana Zayn'a i zasnęłam.
~*~

Gdy się obudziłam byliśmy na miejscu. Wyjrzałam przez okno i nie mogłam uwierzyć własnym oczom. To było zbyt piękne aby było prawdziwe...
____________________________
Heheheheehehe. Chyba jedyny rodział, który mi sie podoba xd A wam?
11 kom = 23
Tagi: 22.
18.03.2013 o godz. 19:30
-Co ma znaczeć 'Ja tak dłużej nie mogę'? - spytał, ale nie otrzymał odpowiedzi. - Czy to znaczy....To koniec? - spytał ze szklanymi oczami.
Nie odpowiedziałam mu...odwróciłam się na pięcie i odeszłam, taa przynajmniej próbowałam. Silna ręka Malika mnie zatrzymała, spojrzałam w jego stronę czekając aż coś powie.
-To koniec!? - uniósł głos.
-.....wybierz..ja albo Perrie. - powiedziałam czując, że za chwilę strumień słonych łez pocieknie po mojej twarzy.
-Przecież wiesz że Ciebie....tylko Ciebie kocham - mówił patrząc mi głęboko w oczy.
-Tak, oczywiście....dzisiaj to pokazałeś - powiedziałam sarkastycznie i poczułam jak łzy chcą się wydostać z moich oczu.
Wydostałam się spod władzy Malika i poszłam na górę. Weszłam do pokoju i usiadłam na podłodze, przed łóżkiem. Podkuliłam nogi i schowałam w nie moją twarz. Wiedziałam, że nie dam rady długo wstrzymywać więc zaczęłam płakać. Łzy spływały po moich policzkach i spadały na moje cichy. Ja pierdole! Czemu osoba na której mi tak cholernie zależy potrafi mnie aż tak wkurwić? -pomyślałam. Nie chciałam, żeby to wszystko się tak potoczyło. Wstałam z podłogi i poszłam do łazienki. Spojrzałam w lustro. Widziałam w nim inną dziewczynę. To nie była ta sama która przyleciała do Londynu, nie ta która chciała spełniać marzenia. Oczy miałam szklane, jak kulki którymi się bawiłam w dzieciństwie. Kochałam go, ale co to dało? Też mnie kocha, ale musi wybrać. Ja albo ona. Jestem człowiekiem, nie zabawką. Wiem, że tak nie jest, ale czuję się jakby Zayn traktował mnie jak lalkę, albo samochodzik. Chwilę się pobawi, a potem co? Wyrzuci? Bo mu się znudziłam? Nie chcę czuć się jak kiedyś. Kiedy chodziłam z Georgem. Kochałam go, ale zrobił właśnie to co Zayn w tej chwili. Przemyłam twarz zimną wodą i poszłam po inne ciuchy. Weszłam do łazienki. Rozebrałam się i weszłam pod prysznic. Zmyłam z siebie cały dzisiejszy dzień. Umyłam ciało czekoladowo-waniliowym żelem do ciała, a włosy o zapachu owoców leśnych. Spłukałam pianę i wyszłam spod prysznica i owinęłam ciało błękitnym ręcznikiem. Włosy wysuszyłam i rozczesałam. Wytarłam się i ubrałam się w wybraną stylizację. Spojrzałam w lustro ostatni raz i pomyślałam. Muszę pokazać, że nie jestem łatwa. Jestem i zawsze będę osobą która musi dopiąć swego. A moim, że tak ujmę postanowieniem będzie, że nie uronię łzy przez Malika. No chyba, że ze szczęścia. Wyszłam z łazienki i poszłam na dół. Wszyscy siedzieli w pokoju. Malik na fotelu, był smutny, ale naważył sobie piwa? To niech to kurwa teraz pije, ale żeby się nie udławił. Niech wie, że nie może mnie tak traktować. W końcu mówił mi, że mnie kocha i nigdy mnie skrzywdzi. Usiadłam na kanapie pomiędzy Nadią a Harrym i uśmiechnęłam się. Popatrzyli na mnie ze zdziwieniem. Nie wiedziałam o co chodzi. Zayn kiedy mnie ujrzał spojrzał na mnie błagalnym wzrokiem, ale tak jak mówiłam "Nie byłem pijany to nie jest wytłumaczenie, ale wymówka". Zignorowała jego wzrok i oglądałam telewizję ze wszystkimi. Zaczęłam szukać telefonu. no tak! Był u góry. Poleciałam szybko schodami na górę i weszłam do pokoju. Szukałam go, ale nie mogłam znaleźć. Macałam wszystko co było na mojej drodze. Spojrzałam na komodę z ciuchami i okazało się, że leżał sobie cały czas tam. Podeszłam do niej i wzięłam go do ręki. Nagle usłyszałam dźwięk tłuczonego szkła. Zbiegłam po schodach i ujrzałam istną babę-jagę. To była kochana i wytapetowana Perrie! A naprzeciwko niej Lou. Pod Jego nogami była wielka plama soku marchewkowego i kawałki szkła. Czego ona tu kurwa szuka? Hmm... Może przysłowie "Tyle szmat na świecie, a podłogi wciąż są brudne" jest prawdą. Może chciała umyć podłogę w kuchni? -pomyślałam.
-Czego tu chcesz? -zapytał Lou z groźną miną.
-Zapomniałam kurtki. -powiedziała rozglądając się.
-Ale ty jej nie miałaś na sobie przychodząc tu. -powiedział pasiasty.
-No wiesz Lou... W końcu blondynka. -powiedziałam dumnie.
-No tak. -odrzekł.
-Śmieszne. -powiedział Perold.
-Haha! No nawet nie wiesz jak! A przy okazji, jak tu jesteś. Wyręczysz mi przysługę? -zapytałam.
-Jaką znowu?
-No wiesz... Plama na podłodze. -powiedziałam i wskazałam pomarańczową plamę.
-No i co ja mam z tym zrobić? -zapytała ze zdziwieniem.
-Jeszcze się pytasz? Szoruj to ryjem! -wydarłam się.
Myślałam, że Louis zaraz wybuchnie śmiechem. Do naszej brygady doszli wszyscy. Patrzyli na mnie, na Lou, i na to fioletowe coś.
-Perrie wiesz co mówią teletubisie kiedy kończą swój program? -zapytałam.
-Nie. -odrzekła.
-Teletubisie mówią papa! -odpowiedziałam szybko, odwróciłam ją i wyprowadziłam z domu.
Zamknęłam drzwi i zabrałam się za sprzątanie rozlanego soku. Najchętniej wytarłabym go włosami Perrie.
Nagle podszedł do mnie Malik.
-Czego jeszcze chcesz? - spytałam.
-Julka...
_________________________
Hehahe :3 I jest o to 21 ...Dziękuje Julkaa :**** <33
Oceńcie go sami ^^ <3

na aska.jpg
Tagi: 21.
01.03.2013 o godz. 21:26
Zobaczyłam Danielle, a za nią Eleanor i Nadie.
-Co wy tutaj robicie? - spytałam ocierając ostatnią łzę spływającą po moim mokrym policzku.
-Jak zobaczyłyśmy że wybiegasz z klubu chyba nie myślisz że byśmy tam zostały? - spytała Dan przytulając mnie.
-Niech zgadnę...Zayn...Perrie...cały czas tam są, tak? - spytałam patrząc na nie, ale chyba żadna nie raczyła udzielić mi odpowiedzi.
Nie chciały mi powiedzieć prawdy? Stało się coś więcej między Zayn'em i Perrie? Może nie chciały mi pogorszyć humoru? Pff co ja mówię, już gorszego humoru nie mogłam mieć. Popatrzyłam na nie ze zrezygnowaniem i odeszłam szybkim krokiem. W ciągu 15 minut znalazłam się pod domem chłopaków, teraz też moim. Wyjęłam klucze z torebki i otworzyłam nimi drzwi. Zdjęłam buty i udałam się do kuchni gdzie zrobiłam sobie kakao. Z gorącym kubkiem usiadłam na miękkiej kanapie rozmyślając jak wszystko potoczy się dalej...Zayn zostawi mnie dla Perolda.. Znowu..? Czy wróci do domu..a rano nie będzie pamiętał nic..wydaje mi się że to pierwsze. Siedziałam popijając ciepły napój i co chwilę wycierając łzy cieknące po moim policzku gdy usłyszałam gdy drzwi się otwierają, nie zwróciłam na to większej uwagi i siedziałam tak dalej. Nagle ktoś do mnie podbiegł.
-Julia! - krzyknął ktoś...nie wiem kto, nie spojrzałam w jego stronę i jak narazie nie miałam zamiaru, ale nie dawał mi spokoju.
Spojrzałam w stronę gdzie dochodziły głosy i ujrzałam Liam'a koło mnie, a za nim reszta chłopaków i dziewczyny...nie było jednej osoby, tak Zayn'a, ale on na pewno zajęty jest Perrie.
-Co się stało? - spytał Liam, który patrzył na moją twarz, która była cała mokra i czarna od tuszu.
-A jak myślisz? - spytałam patrząc smutno na wszystkich po kolei.
-Zayn..? - powiedział niepewnie .
-Tak...i Perrie..-powiedziałam podkurczając nogi i po chwili schowałam twarz w rękach.
Poczułam na sobie 7 osób, które mnie przytulały.
Po chwili zeszli ze mnie i zaczęliśmy rozmawiać na wszystkie tematy, dzięki nim zapomniałam o Nim...chociaż na chwile. Naszą rozmowe przerwały otwierane drzwi, głos mulata i przesłodzony głos Perrie. Miałam ich głęboko w....no wiadomo gdzie. Chciałam pokazać, że nie przejmuje się nimi tak bardzo, że nie jestem Julią, która za chwile pobiegnie do pokoju w którym się zamknie i zacznie płakać. Chciałam pokazać, że jestem silna...przynajmniej poudawać że taka jestem.
Wszyscy patrzyli na Nich z minami typu 'Po co ją tutaj przyprowadził?' a ja starałam się nie przejmować. Nie wyszło mi to do końca, do oczu zaczęły cisnąć mi się łzy, które po chwili leciały ciurkiem po policzku. Zauważyła to Nadia, która podeszła do mnie, mocno przytuliła i kazała mi wstać. Nie miałam siły żeby nic robić, ale to zrobiłam. Wstałam i pokierowałam się za dziewczyną, która szła w kierunku drzwi prowadzących na taras. Usiadłam na krześle i patrzyłam w basen, który lekko falował pod wpływem wiatru. Wszystko wydawało się takie piękne, radosne...wcale takie nie było. Już dawno by mnie nie było na tym świecie gdyby nie Nadia, Dan, El, Lou, Liam, Harold i Niall'er. Oni podtrzymują mnie na duchu i poprawiają humor. Wszystko mi się wali...co jest ze mną nie tak? Wszyscy bliscy ode mnie odchodzą. Najpierw tata, potem Georg, mama a teraz Zayn! Kto następny?
Ocknęłam się gdy zobaczyłam machającą rękę przed oczami. Spojrzałam na Nadię, która patrzyła na mnie z troską. Po chwili usiadła koło mnie i przytuliła, wtuliłam się w nią i tak siedziałyśmy dopóki nie usłyszałyśmy śmiechów, spojrzałyśmy w stronę salonu i zobaczyłyśmy nikogo innego jak Perrie, która śmiała się z Zayn'a. Na jej miejscu też bym się śmiała z Malik'a leżącego na podłodze, był tak pijany, że nie mógł utrzymać się na nogach. Po chwili śmiechów Perrie usłyszałyśmy krzyk...krzyk Niall'a, który wrzeszczał na Perrie.
-Możesz już skończyć!? Nie widzisz, że rozwalasz czyiś związek!? Jeśli nie widzisz, to otwórz szerzej te wytapetowane oczy ! - Krzyknął w stronę Perrie i pobiegł na górę.
Zszokowana spojrzałam na Nadie i jeszcze raz na salon. Wszyscy siedzieli z otwartymi buziami...Nie pomyślałabym że ten wrażliwy chłopak potrafi tak komuś dowalić. Perrie tam nadal stała, lecz po chwili wzięła torebke i wyszła z domu, a Zayn...zasnął na podłodze. Louis i Harry wzięli Zayn'a i zanieśli go do pokoju, a Liam poszedł do Niall'a.
-To....on....WTF? - jąkała się Nadia.
-Chodź już. - powiedziałam do Nadii i wstałam.
Poszłam do pokoju gdzie spał Zayn. Weszłam i podeszłam do garderoby, wyjęłam z niej ciuchy i odwróciłam się do mulata.
Patrzyłam na niego chwilę i poszłam do łazienki, zmyłam makijaż, który i tak był rozmazany po mojej twarzy. Zdjęłam sukienkę i weszłam pod prysznic, wykonałam wszystkie czynności jakie powinnam i wyszłam z kabiny. Wysuszyłam włosy i zrobiłam kłosa. Ubrałam się i wyszłam z pokoju.
-Następna stacja..pokój Niall'a - powiedziałam pod nosem i pokierowałam się do pokoju Irlandczyka.
Lekko zapukałam i weszłam. Niall leżał na łózku i patrzył tępo w sufit, podeszłam do łóżka i położyłam się obok niego.
-Dziękuje - powiedziałam cicho
-Nie ma za co - powiedział i podniósł się na łokciach.
-Jest Niall. - przytuliłam go - dam ci coś w nagrodę - chłopak od razu zerwał się i patrzył na mnie czekając co powiem. - Chodź do kuch...- nie zdążyłam nic więcej powiedzieć, bo Niall pobiegł na dół.
Wstałam z łóżka i skierowałam się do kuchni. Z szafek wyjęłam wszystkie potrzebne produkty i zaczęłam robić pizze. Niall siedział na blacie kuchennym i przyglądał mi się z zainteresowaniem, dosyć śmiesznie to wyglądało. Gdy wszystko było gotowe wstawiłam pizze do piekarnika. Wzięłam z lodówki puszkę Pepsi, ale nie zdążyłam się napić bo Niall chciał mi ją wyrwać.
-Jak dasz mi Pepsi możesz być w bandzie. - powiedział blondyn
-Na serio? - spytałam z bananem
-Tak
-Chyba nie skorzystam - zaśmiałam się i wyrwałam mu puszkę z piciem.
Poszłam do salonu gdzie wszyscy siedzieli i o czymś dyskutowali..nie wszyscy...jedyny Harry zasnął na kolanach Louis'a. Usiadłam koło nich i słuchałam o czym mówią. Oni to mają ciekawe tematy, rozmawiali na temat Yeti , Louis uważał że Yeti istnieje a Liam mu mówił że nie istnieje.
Usłyszałam kroki na schodach, więc odwróciłam się i zobaczyłam Zayna, który był już trzeźwy. Podszedł i chciał pocałować mnie w czoło ale szybko wstałam omijając go i poszłam do kuchni, Niall cały czas siedział na blacie...czy ten chłopak aż tak bardzo kocha jedzienie?
Pizza była gotowa więc ją wyjęłam i postawiłam żeby ostygła. Nagle poczułam ręce który oplotły moją talię. Szybko je zepchnęłam i odwróciłam się do Zayn'a.
-Co ty sobie myślisz!? - krzyknęłam mu prosto w twarz
-Chciałem cie tylko objąć - powiedział zdziwiony.
-A może ja nie chciałam!?
-O co ci chodzi?
-Przypomnij sobie!
-Ale co mam sobie przypomnieć? Powiedz mi o co chodzi!
-Aha..już nie pamiętasz tak? Ale ja bardzo dobrze pamiętam. Pamiętam jak obściskiwałeś się z Perrie w klubie..Pamiętam jak mnie olałeś...Jak przyprowadziłeś ją do domu ! - krzyknęłam i pozwoliłam aby łzy cisnące się do moich oczu mogły spłynąć.
-Ale....Przepraszam....Ja byłem pijany - powiedział i spuścił głowę na dół.
-'Byłem pijany' To nie jest wytłumaczenie...Trzeba było pomyśleć zanim coś zrobiłeś....Ja też mogłam pomyśleć za nim drugi raz ci wybaczyłam....Ja tak dłużej nie mogę - powiedziałam zapłakana i chciałam pobiec na górę ale ręka mulata mnie zatrzymała. Odwróciłam się do niego.
-Co ma znaczeć 'Ja tak dłużej nie mogę'? - spytał, ale nie otrzymał odpowiedzi. - Czy to znaczy....To koniec? - spytał ze szklanymi oczami.
________________________
Ale spaliłam -.- Wiem, wiem nie wyszło. Przepraszam za błędy :( Rozdział dedykuje Karinie, moje wiejskiej dziewoi xd <33 I Jarkowi hahaha xd Do nn Lamy <3
Macie tam takie 69 xD
69 - Simple.jpg
Tagi: 20
10.02.2013 o godz. 20:55
Tak więc rozdział pojawi się dzisiaj :) Ale dodam go w dwóch częściach. Pierwsza będzie krótka, druga będzie długa. Przepraszam, ale nie mam weny, a wole dodać w 2 częściach niż wogóle nie dodać. :)
Tagi: Info
10.02.2013 o godz. 19:23
-I jak...?-spytali jednocześnie. Ja stałam nie mogąc nic powiedzieć.
Poprostu podbiegłam i każdego po kolei wyściskałam i ucałowałam. Zayn dostał większego buziaka.
-Czyli ci się podoba? - szepnął mi do ucha, gdy byłam zawieszona na jego szyi.
-Bardzo - powiedziałam i pocałowałam chłopaka
-Ejj ja też chce ! - oburzył się Harold. Zaśmiałam się, podeszłam do chłopaka i dałam mu buziaka w policzek.
Gdy wszyscy wyszli, zostałam tylko z Zaynem. Po chwili oglądania pokoju, rzuciłam się na łóżko a w moje ślady poszedł mulat.
-Kiedy wy to zrobiliście? - spytałam zdziwiona lecz zachwycona
-Dzisiaj cie nie było kilka godzin, to przenieśliśmy rzeczy z twojego domu. Kilka miesięcy temu postanowiliśmy, że tutaj będzie mój pokój, a do mojego pójdzie loczek. A teraz jak z nami zamieszkacie, to ja będe miał z tobą, a Harry z Nadią - powiedział na jednym wdechu.
-Okej, powiedzmy, że rozumiem.-powiedziałam i się zaśmiałam
-O.o.o - chyba go oświeciło.-Idziemy na impreze - wyszczerzył się
-Nie chcee miii sieee - ciągnęłam
-Musimy opić nowy pokój.
-Chyba tylko ty masz taką potrzebe - popatrzyłam na niego
-Ja mam różne potrzeby - poruszył zabawnie brwiami
-A nie chcesz zostać w domu?-przygryzłam dolną wargę
-No wiesz....jeśli chcesz...możemy zostać.-powiedział i musnął moje usta.
Oddawałam pocałunki, po chwili zaczął całować szyje. Gdy chciał zdjąć moją bluzke, tak poprostu wstałam
-Jednak impreza to dobry pomysł - powiedziałam i chciałam wyjść z pokoju, ale zatrzymał mnie głos mulata
-No ejjj, ja sie tak nie bawie - powiedział oburzony i strzelił focha
-To się nie baw - powiedziałam rozbawiona i wyszłam z pokoju.
Skierowałam się na dół nadal z wielkim uśmiechem na ustach. Wszyscy siedzieli na kanapie i gdy usłyszeli kroki skierowali wzrok we mnie.
-A ty co masz taki uśmiech - spytał rozbawiony Louis i spojrzał znacząco na reszte.-Uczciliście nowy pokój ?
-Spadaj Lou - zaśmiałam się, ten tylko o jednym myśli
-No bo wiesz...troche sie...nie ważne, spójrz na twoje ubranie..-powiedział a ja spojrzałam na mój strój..no tak..bluzke miałam wyjętą ze spódnicy i troszkę podwiniętą.
-A tak wogóle to wy wiecie, że idziemy na impreze? - spytałam reszty
-Tak - powiedzieli równo. Dopiero teraz zauważyłam, że nie ma El i Dan.
-Yyy a gdzie dziewczyny? - spytałam
-Poszły się ubrać, pomalować. Takie te wasze duperele przed imprezami - powiedział Liam
-To ja też ide zrobić te duperele - powiedziałam i poszłam na górę do pokoju.
Weszłam a Zayn nadal leżał z fochem. Lepszego zajęcia nie mógł sobie znaleźć. Wzięłam ubrania z szafy i powędrowałam z nimi do łazienki, która znajdowała się w pokoju. Weszłam pod prysznic, gdy z niego wyszłam wysuszyłam włosy, ubrałam się i pomalowałam. Gdy byłam gotowa wyszłam z łazienki i spojrzałam na mulata.
-Nie masz zamiaru się ubrać? - spytałam chłopaka. Nie odpowiedział. Bez słowa wstał, z szafy wyciągnął kilka ciuchów i wszedł do łazienki. Ja nadal stałam tam gdzie wcześniej, zdziwiona jego zachowaniem. Po kilku sekundach wyszedł z łazienki, podszedł do mnie, pocałował i znowu wrócił do łazienki. Co z nim nie tak? Jak był mały w głowe sie uderzył? Zdecydowanie tak.
Zeszłam na dół gdzie siedzieli już wszystcy razem z dziewczynami. El, Dan i Nadia wyglądały ślicznie. Nadia była nieobecna i smutna. Potem muszę z nią porozmawiać. Harry siedział koło Lou, który robił mu słit focie. Gdy zobaczyłam Harrego poprostu wybuchłam śmiechem. Gdy na dół zszedł Zayn, wszyscy wyszliśmy z domu kierując się do klubu. Chłopacy prowadzili, a my dziewczyny szłyśmy z tyłu i plotkowałyśmy. Po 15 minutach byliśmy na miejscu. Klub jak klub, głośna muzyka, tłum ludzi, połowa z nich niezbyt trzeźwa. Usiedliśmy do stolika i zamówiliśmy drinki. Wszyscy dobrze się bawiliśmy. Ja z dziewczynami siedziałyśmy i rozmawiałyśmy o wszystkim a chłopacy dziwnie tańczyli i pili w dużych ilościach. Nagle Eleanor powiedziała coś co mnie zdziwiło.
-Czy tam...przy Zaynie...stoi...ten..no-jąkała się nie mogąc nic powiedzieć
-No wyduś to..-powiedziałam
-Perrie
-Że co?! - krzyknęłam i spojrzałam w strone mulata, który stał podpity przy barze, a z nim Perrie, która się do niego kleiła. Nie wytrzymałam i podeszłam do nich, też miałam trochę wypite więc alkohol robił swoje.
Dziewczyny próbowały mnie zatrzymać, ale ich nie słuchałam. Nie pozwole jej popsuć mojego związku ZNOWU. Podeszłam do nich, popatrzyłam na Zayna, a potem na Perrie, która jak zawsze 2 kilo tapety na twarzy i fioletowe włosy.
-Perrie? - spytałam miło
-Tak? - spytała przesłodzonym głosikiem, a Zayn nic..poprostu stał zachlany i patrzył na nas nie bardzo wiedząc o co chodzi.
-Wypierdalaj - powiedziałam oschle, fioletowowłosa spojrzała na mnie zdziwiona.- Tak, dobrze usłyszałaś i mam nadzieje że nie będe musiała dwa razy powtarzać.
Odeszłam od niej i wróciłam do dziewczyn. Nie byłam już tak wesoła jak wcześniej, znów wróciły obawy, że rozwali mój związek z Zaynem. Gdybym nie wypiła nie powiedziałabym tego do niej, poprostu bym ją olała. Nie chciałam tam dłużej siedzieć i patrzeć jak ona przystawia się do mojego chłopaka. Bez słowa wstałam i wyszłam z pomieszczenia. Szłam Londyńskimi ulicami co chwilę wycierając łzy spływające po moim policzku.
-To moje życie....nie takie sobie wyobrażałam - powiedziałam pod nosem.
Ale taka jest prawda..wyobrażałam sobie inne życie. Nigdy bym nie pomyślała, że zostawi nas ojciec, a potem mama wyjedzie i nie wróci. W Polsce byłoby inaczej...lepiej.
Moje rozmyślenia przerwała ręka na moim ramieniu, odwróciłam się i zobaczyłam..
_____________________________________________________
Jest 19 <3 10 kom = 20 :)
24.01.2013 o godz. 14:23
Zayn spał...w dość dziwnej pozycji. Nawet nie umiem jej opisać...To było poprostu dziwne. Podeszłam do niego i lekko go szturchnęłam. Gdy nie reagował szturchnęłam go mocniej. Dobra teraz to się wkurzyłam. Można by go walić z całej siły a on nie zareaguje.
-Wal sie, Malik.-powiedziałam w śmiechu i wyszłam z pokoju.
Zeszłam po raz kolejny na dół, ale tym razem do dziewczyn, które znów umilkły gdy weszłam. Dobra, to już się robi denerwujące.
-Idziemy na zakupy? - skierowałam pytanie do dziewczyn
-Nie możemy - powiedziała Nadia
-Czemu?-spytałam zdziwiona, cały dzień siedzą w domu ale nie mogą iść...
-Idziemy do...yyy...na....Nie możemy - dodała Dan
-Aha.-powiedziałam i wyszłam z domu, kierując się w strone parku.
Gdy tam doszłam, usiadłam na ławce i zaczęłam myśleć co by było gdybym nie przyjechała do Londynu i nie poznała chłopaków, Eleanor i Danielle...Napewno byłoby inaczej...Nie śmiałabym się codziennie z ubrudzonego Horanka, który zje wszystko, z Harr'ego, który chodzi nago po domu, z Zayn'a, który kocha swoje włosy, z Liam'a, który panicznie boi się łyżek i uwielbia Toy Story i z Louis'a, który zawsze zjada mi wszystkie marchewki jakie tylko mam w domu, kiedyś próbowałam je chować przed nim, ale na marne. Nie zakochała bym się w tym wspaniałym chłopaku, a Nadia nie chodziłaby z Harry'm. Nasze życie w ciągu miesiąca bardzo się zmieniło, były wzloty i upadki, ale przetrwaliśmy je, można powiedzieć, że jesteśmy rodziną. Zawsze będziemy trzymać się razem. Zawsze gdy o nich myślę na moją twarz wkrada się uśmiech.
Gdy się ocknełam, zauważyłam, że jest już dosyć ciemno, a wcale nie lubię wracać sama o tej porze. Wstałam z ławki i szybkim kroiem ruszyłam w stronę domu. Gdy weszłam do mieszkania zauważyłam jedną dziwną rzecz....było cicho..za cicho. A to do nich nie podobne. Zawsze gdy wracam zastaje Niall'a który zjada wszystko co jest w lodówce, Zayn'a który poprawia włosy, Louis'a i Harre'go którzy przy muzyce odwalają taniec godowy, lub robią sobie zdjęcia, przy których Harry wygląda jak CUPCAKE i Liam'a, który próbuje wszystkich ogarnąć. Teraz zastałam głuchą ciszę i pusty, ciemny dom. Zdjęłam buty i udałam się na górę. Weszłam do pokoju, położyłam się na łóżku i przysnęłam.
Gdy się obudziłam, zauważyłam całe One Direction razem z dziewczynami. Stali i tak poprostu się na mnie gapili. Nie wiedziałam o co chodzi
-Mmm..o co chodzi? - spytałam
-Chodź.-powiedział Zayn
-Ale gdzie? - spytałam nie mając zamiaru nigdzie iść dopóki nie powie mi co się tutaj dzieje
-Po prostu chodź - Powiedział Louis
-Nigdzie się nie ruszam dopóki mi nie powiecie gdzie mam iść.-powiedziałam nadal leżąc na łóżku.
-Niczego się nie dowiesz - powiedział tym razem Harry z uśmieszkiem na ryjku.
-To nigdzie nie ide.-powiedziałam stanowczo.
Zayn podszedł do mnie i wziął mnie na ręce.
-Postaw mnie - powiedziałam do Zayna
-Niee - powiedział stanowczo
-Ale ja chce żebyś mnie postawił. TERAZ! - krzyknęłam mu do ucha, aż podskoczył. Zaśmiałam się.
-A ona twierdzi, że to ja mam okres. - mruknął pod nosem.
Szliśmy kawałek korytarzem. Zayn postawił mnie przed białymi drzwiami z literką 'J & Z '. Patrzyłam na nich zdziwiona. Oni stali z zacieszami i czekali aż Zayn otworzy te drzwi. Po chwili mulat zrobił to na co wszystki czekali. Gdy to zobaczyłam, nie mogłam się ruszyć. Stałam jak słup, zdziwiona ale również bardzo szczęśliwa. Do oczu zaczęły napływać mi łzy szczęścia.
__________________
Hej, hej <3 Liczę na szczerą opinię co do rozdziału ^^
#PolandNeedsTakeMeHomeTour :)
21.01.2013 o godz. 22:55
-Noo mów, Zayn - powiedziałam.
-Za 2 dni zabieramy cię gdzieś- powiedział i wyszczerzył kiełki
-Ale ja mam urodziny za 2 dni - powiedziałam z lekkim uśmiechem
-A to ja wiem.
-Dla....-nie dane było mi skończyć. Uśmiechnął się i odbiegł
*OCZAMI ZAYNA*
Szybko odbiegłem nie dając jej skończyć. Pobiegłem do chłopaków którzy czekali na mnie.
-i jak zgodziła się?-dopytywał się Lou
-Tak jakbyyy-powiedziałem i usiadłem.
-To mów co powiedziała - powiedział Liam
-Okej, okej. Spokojnie
*OCZAMI JULKI*
Zdziwiona zachowaniem Zayna poszłam na górę do pokoju. Położyłam się na łóżku, włożyłam słuchawki w uszy i odpłynęłam.
Gdy się obudziłam leciała piosenka chłopaków 'Kiss You', odwróciłam się na drugi bok i zobaczyłam Zayna.
-Ruszaj dupcie, wychodzimy-powiedziałam i wstałam
-Nieeee - jęczał
-O tak. Rozruszasz się troche - powiedziałam z uśmiechem.
-Moge inaczej sie rozruszać - powiedział i poruszył brwiami w górę i w dół co mnie rozbawiło
-Nie marudź tylko podnoś tyłek i idziemy Malik ! - powiedziałam i wyszłam z pokoju.
Poszłam do łazienki, rozebrałam się i weszłam pod prysznic. Gdy wyszłam zorientowałam się że nie wzięłam ciuchów.
Owinęłam ciało w ręcznik i powędrowałam do pokoju. Malik leżał na łóżku i gapił się na mnie.
-Ślinisz się Zayn - powiedziałam ze śmiechem
-Dziwisz sie? - uśmiechnął się do mnie
-Przestań rozbierać mnie wzrokiem - zaśmiałam się i z ubraniami poszłam znów do łazienki. ubrałam się i zeszłam na dół do kuchni gdzie siedziały dziewczyny i o czymś rozmawiały, gdy mnie zobaczyły ucichły i uśmiechnęły się. Wzięłam z lodówki sok pomarańczowy, nalałam w szklanke i napiłam się. Usiadłam na krześle i czekałam na Zayna. Znudzona siedzeniem wstałam i znów schodami w górę poszłam do chłopaka. Gdy przeszłam przez próg drewnianych drzwi bardzo się zdziwiłam...
__________________
Noo hejj <33 Przepraszam że długo mnie nie było :( Nie miałam weny...ale chyba wraca :D 6 kom.=2 część :)
Kocham was <333 :**
malik.bloblo.pl.jpg
19.01.2013 o godz. 23:50
Hej Miśki :** Bardzo was przeprasza, ale muszę zawiesić bloga. Mam 2 powody: brak weny i małe problemy rodzinne :( Jeszcze raz przepraszam <33 Raczej na tydzień :) (mam nadzieję) Happy New Year :) Kocham Was <3
Tagi: przepraszam
01.01.2013 o godz. 15:57
A więc, nominacja do 'Liebster Aword'
Pytania od:http://diemydarling.bloblo.pl/
1. Jaka jesteś? (podaj jakąś cechę charakteru)
Szalona, trochę wrażliwa
2. Od czego zaczęła się twoja przygoda z 1D?
Od Video Diary <3
3. Jaka jest twoja ulubiona piosenka i dlaczego?
Kiss You. Jest szybka i jak wszystkie inne, świetna.
4. Za co lubisz chłopców z One Direction?
Za wszystko :)
5. Co najbardziej lubisz robić?
Śpiewać(czyt. fałszować)bardzo głośno jak nikogo nie ma w domu.
6. Wyobrażałaś sobie kiedyś, jakby wyglądało twoje życie, gdybyś ich poznała?
Nie, ale napewno było by o wiele, wiele lepsze :)
7. Co najbardziej lubisz w One Direction?
Wszystko, są przyjaciółmi, mają piękne włosy....Dużo by wymieniać
8. Jak zaczęłaś prowadzić bloga i co ci to dało?
Namówiła mnie do tego koleżanka <33 Tutaj piszę, to co bym chciała aby stało się w prawdziwym życiu, moje wyobrażenia (czasami zboczone xD)
9. Jaki jest twój ulubiony kolor?
Niebieski
10. Co sądzisz o związkach chłopaków?
Mój ulubiony to Lanielle, zaraz po nim Eleaunor. Zerrie troszkę mniej :D Ale Haylor nie ogarniam. Podobno już nie jest z Harrym, ale Tay nienawidzę.
11. Czy zostałaś directionerką `od pierwszego wejrzenia`?
Od usłyszenia :D


Pytania od:http://ms-malik.bloblo.pl/
1.Ile masz lat ?
12
2.Jak długo jesteś directioner ?
7 miesięcy
3.Co sądzisz o związkach chłopców?
Lanielle i Eleaunor uwielbiam. Zerrie troszkę mniej, no a Haylor to już wogóle -.- Nie ogarniam Tay
4.Twoje największe marzenie ?
Zamieszkać w Londynie, poznać i zakolegować się z 1D
5.Co byś zrobiła, gdybyś dowiedziała sie że jeden z chłopców nie żyje ? (wypluć)
Zalałabym się łzami i sama nie wiem co bym dalej zrobiła
6.Czy kiedykolwiek hejtowałaś dziewczyny chłopców?
Nie. Chociaż Taylor nie lubię, to nie mam zamiaru jej hejtować
7.Jak zareagowałabyś, gdyby zespół się rozpadł ?
Nie wyobrażam sobie mojego życia bez nich :D To byłoby straszne
8.Co dało ci pisanie bloga ?
Baardzo dużo :) Poznałam nowe Directionerki(również ciebie <3) I tutaj mogę napisać moje małe marzenia co do nich (czasem zboczone xD)
9. Czy ktoś kiedyś hejtował cię, dlatego że jesteś directioner ?
Nie
10.Co One Direction zmieniło w twoim życiu ?
Hmm...wszystko. Poznałam nowe osoby. Stałam się bardziej odważna i nie przejmuję się opinią ludzi.

Pytania od:http://malikowaxd.bloblo.pl/
1.Ile masz lat?
12
2.Od kiedy jesteś directioner?
7 miesięcy
3.Co wyrażasz w swoim opowiadaniu?
Moje małe marzenia związane z nimi. To co chciałabym aby stało się w prawdziwym życiu, ale raczej nie stanie
4.Jaka jest twoja ulubiona piosenka one direction?
Kiss You, Live While We're Young i Little Things
5.Co byś zrobiła gdybyś miała możliwość ich spotkać?
Skakała bym z radości i krzyczała (czyli zachowywała bym się jak wariatka xD) I napewno bym się z nimi spotkała :D
6.Co myslisz o moim blogu?
Jest naprawdę dobry. Wciąga :)
7.Masz dobrą samoopinię o swoim blogu?
Hah. Nie bardzo. Nie które rozdziały mi nie wychodzą, lub mi się nie podobają, ale staram się jak mogę.
8.Twoje marzenie/a ?
Wyjechać do Londynu, poznać 1D
9.Co 1D zmienili w Twoim życiu?
Wszystko. Stałam się odważniejsza, nie przejmuję się opinią innych ludzi i jestem sobą
10.cieszysz się,że powstał taki zespół?
I to jeszcze jak :)
11.Co sądzisz o innych directioners?
Skoro Directionerki to rodzina, więc kocham wszystkie moje siostry i braci :)
12. Kiedy zaczeła się Twoja przygoda z pisaniem blogów?
W Listopadzie tego roku :) Pomysł dała mi koleżanka <33 NA początku nie chciałam, ale pomyślałam 'co mam do stracenia?' i zaczęłam pisać :)

Dziękuję za nominacje :) Ja nominowałam w 1 notce o 'Liebster Aword'. Kocham was !! <33

Tagi: nominacja 4
30.12.2012 o godz. 18:14
Nominacja do 'Liebster Aword'
Przez:http://victoriacosbrow1d.bloblo.pl/
Pytania:
1. Kiedy zaczęła sie twoja przygoda z 1d?
7 miesięcy temu <3
2. Twój ulubieniec?
Zayn
3. Który bromanc Ci sie najbardziej podoba?
Larry Stylinson <3
4. Jaka para twoim zdaniem ma największe szanse na przetrwanie?
Dan i Liam <33
5. Czy sądzisz ,że 1d są bardzo dobrymi przyjaciółmi? Czy mogą wystąpić komplikacje? Uzasadnij.
Są bardzo dobrymi przyjaciółmi, ale przyjaciele również się kłócą. Ostatnio słyszałam że ich relacje pogorszyły się przez Haylor
6. Jaka jest twoja ulubiona piosenka chłopaków?
LT, KY, LWWY
7. Czy poza 1D lubsz jeszcze jakiś zespół? Wykonawcę?
Ed Sheeran, Nicki Minaj
8. Czy zastanawiałaś sie kiedyś jacy chłopacy są w łóżku? (przepraszam ,ale musiałamXD)
Nie xD Ale na pewno są dobrzy xD
9. Czy zaraziłaś kogoś kiedyś Directionerstwem? XD
Tak :) Moją przyjaciółkę
10. Ilu znasz directionerów?
Ojjj, bardzo dużo. Najwięcej poznałam w internecie :)
11. Czy hejtowałaś kiedykolwiek chłopaków?
Nie i nie mam zamiaru <3

Okej :)
A więc zdecydowałam nominować jeszcze Julkę. <33
http://misiaczek-x3.bloblo.pl/
Kocham Cię i już nie rycz, bekso. Będzie dobrze <333 :***
28.12.2012 o godz. 23:08
Nominacja przez: http://lost-memories.bloblo.pl/
Pytania:
1. Ile masz lat?
12
2. Jak długo jesteś Directioner?
7 mies.
3. Czy masz swojego ulubionego członka One Direction? Który to?
Zayn <3
4. Za co kochasz chłopaków z One Direction?
Za to iż są sobą, za ich charakter, za wszystko :D

5. Jakie jest Twoje największe marzenie związane z nimi?
Spotkać się z nimi i zakolegować się <3
6. Jaki jest Twój stosunek do związków chłopaków?
Lanielle kocham tak samo jak Eleunor. Zerrie trochę mniej :) A Haylor nie ogarniam. Ale jak oni są szczęśliwi to ja też
7. Od jak dawna prowadzisz blog o 1D?
Miesiąc.
8. Co daje Ci prowadzenie bloga?
Na nim piszę to co chciałabym aby się stało w prawdziwym życiu, a wiem że się nie stanie. Dlatego piszę te moje wyobrażenia na tym blogu <3
9. Którą płytę bardziej lubisz, UAN czy TMH?
Bardziej wolę Take Me Home
10. Ulubiona piosenka chłopaków?
KY, LT i LWWY
11. Czy jesteś dumna z tego co osiągnęli?
Jestem bardzo dumna z moich dziubasków <33


Ja nikogo nie nominuję :) Bo kogo miałam to nominowałam w tamtej notce :D
Tagi: nominacja 2
28.12.2012 o godz. 22:19
Siemka :) Dziękuje Wam bardzo za:
-118 komentarzy <3
-2818 odwiedzin <3
-19 obserwujących <3
Jesteście wspaniałe. Kocham was !! <33 :*
Tagi: !!
27.12.2012 o godz. 23:06
Liebster Aword : Nominacja przez http://world-of-1d.bloblo.pl/, http://czekam-1d.bloblo.pl/, http://niiallowaa.bloblo.pl/, http://misiaczek-x3.bloblo.pl/
Pytania od:Niiallowaa
1.Ile masz lat?
12.
2.Od kiedy jesteś Directioner?
7 miesięcy
3.Kogo z nich najbardziej lubisz?
Ja ich wszystkich KOCHAM :)
4.Co sądzisz o swoim blogu?
Może nie jest najgorszy, ale są lepsze blogi od mojego i to o wiele :D
5.Od kiedy piszesz bloga?
Od Listopada 2012
6.W jakiej miejscowości mieszkasz?
Wąbrzeźno
7.Twoje marzenie?
Wyjechać do Londynu i tam zamieszkać. Oczywiście spotkać 1D i się z nimi zapoznać
8.Wolisz Zayna kiedy, czy teraz?
Kiedyś
9.Co sądzisz o zachowaniu Lou. Który zachowuje się czasem jak dziecko.
Kocham jak się tak zachowuje :D
10.Co 1D zmienili w twoim życiu?
Trochę zmienili :D Przede wszystkim to że nie przejmuje się co ludzie sądzą o mnie. Poprostu mam na te osoby wywalone. I poprostu jestem sobą i nie mam zamiaru się dla nikogo zmieniać.

Pytania od: world-of-1d
1.Od kiedy jesteś Directioner?
7 miesięcy
2.Twój ulubieniec z 1D to...
Zayn
3.Twoje marzenie(nie musi być związane z 1D)
Wyjechać do Londynu i tam zamieszkać. Oczywiście spotkać 1D i się z nimi zapoznać
4.Co myślisz o moim blogu.
Jednym słowem ZAJEBISTY (przepraszam za słownictwo.)
5.Jak oceniasz swój blog?
Może nie jest najgorszy, ale są lepsze blogi od mojego i to o wiele :D
6.Co zawdzięczasz 1D?
Nauczyli mnie, by nie przejmować się opinią innych ludzi i żeby być sobą.
7.Co oddałabyś za 1 dzień spędzony z nimi?
Wszystko :D A najlepiej brata
8.Czy udało ci się zarazić kogoś ,,One Infection"?
Tak. Koleżankę :)
9.Co myślisz o Haylor?
Nie lubię :/ Przesłodzony związek, który i tak zaraz się skończy (jak każdy Taylor ). I tylko zrani Harrego. Ale skoro Harold jest z nią szczęśliwy, to nie będe jej hejtować (dopóki nie zrani Hazzy)
10.Jesteś tylko Directioner?
Tak.


Pytania od: czekam-1d
1.Ile jesteś Directioner?
7 miesięcy
2.Największe marzenie?
Wyjechać do Londynu i tam zamieszkać. Oczywiście spotkać 1D i się z nimi zapoznać
3.Kto jest twoim idolem?
One Direction
4.Co uważasz o swoim blogu?
Może nie jest najgorszy, ale są lepsze blogi od mojego i to o wiele :D
5.Co uważasz o związkach chłopców z 1D?
Lanielle-Kocham *.*
Eleunor ( nwm jak to się pisze xD) Kocham *.*
Zerrie-zniosę :D Bo Zayn jest mój <33
Haylor- niee ;/
Niall i jedzenie- piękna para *.* <33
6.Imię, które chciałabyś mieć.
Nikola
7.Ile masz lat?
12
8.Co dla ciebie znaczy pisany przez Ciebie blog?
Dużo dla mnie znaczy. Na nim piszę to co chciałabym aby się stało w prawdziwym życiu, a wiem że się nie stanie. Dlatego piszę te moje wyobrażenia na tym blogu <3
9.Gdzie mieszkasz ( miejscowość)
Wąbrzeźno.
10.Ulubiony kolor.
niebieski, fioletowy




Pytania od: misiaczek-x3
1 . Gdybyś mogła być jednym z członków 1D kogo byś wybrała i dlaczego ?
Niall :3 Jest słodziutki, dużo je, a nie tyje. Wg jest świetny i wrażliwy
2 . Co sądzisz o moim blogu ?
Jest świetny
3 . gdyby One Direction się rozpadło co byś zrobiła ?
Hmm..Pogrążyła się w płaczu i bym się zamknęła w sobie xD
4 . Na ile procent tolerujesz każdą parę z 1D ?
Lanielle - 100 % Eleunor- 99 % Zerrie- 50 % Haylor- -10%
Niall i jedzenie- 100 %
5 . Co byś zrobiła gdybyś wygrała spotkanie z jednym z 1D ?
Bym się BARDZO cieszyła :D Bym się poprostu posikała ze szczęścia
6 . Twoje największe marzenie ?
Wyjechać do Londynu i tam zamieszkać. Spotkać 1D i zakolegować się z nimi
7 . Gdyby się okazało , że jeden z nich jest twoją rodziną co byś zrobiła ?
Zesrała się xD Oczywiście ze szczęścia :) I bym zdobyła kontakt i bym się spotkała
8 . Jaki jest twój ulubiony kolor ?
Fioletowy, niebieski
9 . Czy mogłabyś powiedzieć złe słowo o 1D ?
Nie.
10 . Co byś zrobiła gdyby jeden z chłopaków miał śmiertelny wypadek ?
Fuck, lepiej nie pytaj. Nie wiem co bym zrobiła. To by było okropne. Na pewno bym mocno płakała
11 . W ilu procentach znasz się na One Direction ?
myślę że z 90% napewno, może więcej :D
nominuję:
1.http://czekam-1d.bloblo.pl/
2.http://ms-malik.bloblo.pl/
3.http://oliviaaa.bloblo.pl/
4.http://sel3101.bloblo.pl/
5.http://diemydarling.bloblo.pl/
6.http://truskawkowamamba.bloblo.pl/
7.http://world-of-1d.bloblo.pl/
8.http://victoriacosbrow1d.bloblo.pl/
9.http://brokenheart.bloblo.pl/
10.http://live-while-we-are-young.bloblo.pl/


Pytania ode mnie:
1.Ile masz lat?
2.Jakie jest twoje największe marzenie?
3.Od kiedy jesteś Directioner?
4.Kto jest twoim ulubieńcem?
5.Co sądzisz o moim blogu?
6.Co 1D zmienili w twoim życiu?
7.Co dla Ciebie znaczy pisany przez Ciebie blog?
8.Co byś dała za 1 dzień spędzony z nimi?
9.Co sądzisz o Haylor?
10.Co byś zrobiła gdybyś wygrała spotkanie z jednym z nich?
27.12.2012 o godz. 22:23
-Zamieszkasz z nami?-spytał z nadzieją
-Nie wiem, muszę porozmawiać o tym z Nadią-powiedziałam patrząc Zaynowi w oczy.
-Ona się zgadza.-powiedział z bananem na tej ślicznej buźce.
Przerwało nam trzaśnięcie drzwiami i śmiech ludzi. Spojrzeliśmy w stronę drzwi i ujrzeliśmy ,Eleanor, Danielle, Liama i Louisa.
One są śliczne-pomyślałam.
Podeszliśmy do nich.
-Hej. Eleanor jestem-powiedziała brunetka
-A ja J..-przerwała mi
-Wiem, wiem. Chłopcy dużo nam o tobie opowiadali .-powiedziała i posłała mi szeroki uśmiech.
-Ja jestem Danielle.-powiedziała dziewczyna o blond loczkach.
-Miło was poznać-powiedziałam i uśmiechnęłam się.
Poszliśmy wszyscy do kuchni, gdzie wszystko było przygotowane. Usiedliśmy i zaczęliśmy jeść. Również rozmawialiśmy i lepiej się poznawaliśmy. Dużo się śmialiśmy, bo wiadomo jeśli jest Louis to nie można być spokojnie, bo zawsze powie lub zrobi coś śmiesznego lub Niall który mówi z pełną buzią i nie można go zrozumieć. Po obiedzie dziewczyny pomogły mi posprzątać i pozmywać. Oczywiście chłopacy nie ruszyli swoich sławnych tyłków tylko poszli na górę a po drodze o czymś dyskutowali. Nie przejęłyśmy się nimi tylko potkowałyśmy o nich. Dowiedziałam się dużo śmiesznych rzeczy o chłopakach. Gdy posprzątałyśmy poszłyśmy po chłopaków, żeby zrobić mały seans filmowy. Każda poszła po swojego chłopaka a ja przy okazji po Nialla. Gdy wchodziłam po schodach zadzwonił mi telefon. Na wyświetlaczu pojawiło się ,, Niadia :* "
-Dziewczyno, gdzie ty jesteś? Całą noc cie nie było.-mówiłam zdenerwowana
-O nic się nie martw. Wszystko jest w porządku. Wyjechaliśmy z Harrym do spokojnego miejsca, wieczorem wrócimy.-mówiła szczęśliwa
-No okej. Dziś raczęj będą u nas nocować El i Dan, bo robimy seans filmowy.
-To fajnie. A w ogóle dziękuje ci.
-Za co?
-Za wczorajszą otuchę. Wszystko się udało, jestem z Harrym-prawie krzyknąła ucieszona
-To super-mówiłam tak samo szczęśliwa-To do zobaczenia.
-Paa.
Ciesze się że są razem, kolejna para w domu. Trzeba jeszcze Niallowi znaleźć dziewczynę.
Weszłam do pokoju, a on leżał na łóżku. Położyłam się obok niego.
-Czemu poszliście, tak po prostu?-spytałam patrząc na mulata
-Musieliśmy porozmawiać i obmyśleć pare rzeczy.-powiedział i cały czas leżał patrząc tępo w sufit.
-Naprawdę interesujący sufit, nie?
-Bardzo.-rzucił sucho
-A ty jesteś bardzo miły.-powiedziałam sarkastycznie
-Najpierw się mnie pytasz czy z wami zamieszkam, a potem nawet nie raczysz nawet na mnie spojrzeć, albo odpowiedzieć normalnie. Malik, okres masz?-dodałam zdenerwowana
-Przepraszam-powiedział i podniósł się na łokciach. Naszę twarze były blisko siebie, czułam na sobie oddech chłopaka, patrzyliśmy sobie w oczy, jego były pełne szczęścia i miłości, po chwili Zayn zaczął się zbliżać i delikatnie musnął moje usta, ja zrobiłam to samo, pocałunek przeistoczył się w bardziej namiętny, jego język gładził moje podniebienie. Nagle do pokoju wparowało 3/5 zespołu i dziewczyny.
-Idzie... Oj przepraszamy-powiedział Horanek, no tak, jego nie nauczyli pukać.-Już wychodzimy.-powiedział po czym zniknęli za drzwiami.
-Idziemy-powiedziałam i uśmiechnęłam się do Zayna
-Musssiimmy?-jęczał
-Tak.-powiedziałam stanowczo i zaczęłam podnosić się z łóżka, lecz zatrzymała mnie ręka mulata na moim nadgarstku.
-Wrócimy do tego.-powiedział i zadziornie zagryzł dolną wargę.
-Zobaczymy, jak będziesz grzeczny.-powiedziałam i ostatni raz musnęłam Zayna w usta.
-Ja zawsze jestem grzeczny.-powiedział oburzony. Ja wstałam z łóżka, spojrzałam na niego i się zaśmiałam.
On grzeczy, hahah-pomyślałam
Zeszłam na dół gdzie wszyscy siedzieli i wybierali film. Gdy usłyszeli kroki na schodach, odwrócili się w moją stronę i na mnie patrzyli.
-Nie przeszkodziliśmy?-powiedział rozbawiony Louis
-Nie.-powiedziałam i posłałam mu sztuczny uśmiech.
-Nie, nie wcale. Gdybym nie wszedł...-przerwałam mu
-Nie kończ. Lepiej pilnuj marchewek, bo może im się coś stać-powiedziałam i uśmiechnęłam się tajemniczo
-Zamykam się-powiedział i błyskawicznie odwrócił się i szukał płyty z filmem.
Poszłam do kuchni, gdzie zrobiłam dwie miski popcornu i przygotowałam szklanki, do każdej nalałam coli i zaniosłam wszystko do salonu, w którym za chwilę pojawił się Zayn, który posłał Niallowi zabójcze spojrzenie, na co Niall się zaśmiał. Usiadłam na kanapie obok Zayna popijając napój. Gdy wszyscy usiedli, Liam włączył film.
-Ale to nie będzie Toy Story?-spytałam Liama i spojrzałamn na niego błagalnie
-Nie-powiedział i się zaśmiał.
Zaczął się film, wiedziałam że to horror, wywnioskowałam to z tytułu ,,Skazany na strach". To będzie ciekawie.
*PO FILMIE*
Ten film był straszny! Nigdy więcej oni nie wybierają filmu! NIGDY! Cały czas byłam wtulona w Zayna. Wszyscy oglądali,a ja co chwilę wymyślałam nową wymówkę, żeby choć na chwilę uciec od tego filmu, to musiałam iść do toalety, albo do kuchni. Jedno mnie dziwiło, zawsze gdy wychodziłam oni zaczynali o czymś szeptać,a gdy wracałam każdy milknął. Każdy był jakiś tajemniczy. Ale cieszę się z jednego. Za 3 dni mam urodziny! Ok, to za 3 dni, a teraz wracamy do teraźniejszośći. Po filmie, zabrałam kilka ciuchów, kosmetyki i kilka innych rzeczy. Resztę zabiorą jutro chłopacy, bo już jutro się przeprowadzam. Nadia wysłała mi smsa że jednak będą jutro, odpisałam jej że śpię u chłopaków.
Wszyscy razem wyszliśmy z mojego domu i poszliśmy w stronę domu 1D. Gdy tam weszliśmy wszyscy pokierowali się do swoich pokoi z wyjątkiem Horanka, który wiadomo gdzie poszedł, on to chyba robi już zapasy zimowe w swoim brzuchu. Zaśmiałam się pod nosem widząc Nialla ubrudzonego od wszelakiego jedzenia i poszłam za Zaynem na górę. Poszłam do łazienki, wykonałam wszystkie czynności i wróciłam do Zayna, który zaraz po mnie wkroczył do łazienki. Po 10 minutach wrócił i położył się koło mnie. Nagle poczułam ciepły oddech mulata na szyi i pocałunki składane na niej. Przechodziły mnie dreszcze. Odwróciłam się do mulata i spojrzałam na niego.
-Mieliśmy dokończyć.-przygryzł dolną wargę
-O czym ty mówisz? Nie przypominam sobię nic.-mówiłam udając że o niczym nie wiem
-Ale ja byłem grzeczny.-powiedział jak małe dziecko, któremu zabrano lizaka
-Może i byłeś, ale ten film był okropny i obgadywaliście mnie jak tylko wychodziłam.-powiedziałam i założyłam ręce na piersi udając obrażoną. Mulat zaśmiał się
-Nie obgadywaliśmy cię, tylko planowaliśmy-powiedział wolno żebym zrozumiała
-Tsa, ciekawe co-mruczałam pod nosem
-Dowiesz się w swoim czasie-powiedział i musnął moje usta.
Dalej nie pamiętam, bo zasnęłam.
*RANO*
Gdy się obudziła, zorientowałam się, że nie ma Zayna. Sięgnęłam ręką do szafki na której znajdował się telefon. Wzięłam go i spojrzałam na godzinę. Nie mogłam uwierzyć, była 13:15. To sobie pospałam. Wstałam, ubrałam ciuchy, które wzięłam wczoraj i zeszłam na dół, gdzie wszyscy siedzieli razem z Harrym, który miał banana na ryjku i opowiadał coś chłopakom, a dziewczyny siedziały i rozmawiały z Nadią. Poszłam do nich i przysiadłam się do dziewczyn. Nadia opowiedziała nam, że Harry zabrał ją do spokojnego miejsca, gdzie zaprosił ją na kolacje. Rozmawiali, po czym Harry wziął ją na spacer i w pewnym monecie się zatrzymali. Loczek popatrzył jej w oczy i wyznał miłość. Słodko. Gdy Harry przestał im opowiadać to Niall zaczął opowiadać o czymś jak najęty. Usłyszałam tylko, że poznał jakąś dziewczynę imieniem Sandra, podobno jest Polką jak ja i dla niego jest idealna bo je tyle samo co on xD Nialler się zakochał.
Nagle Zayn podszedł do mnie.
-Hmm.. Pogadamy?-spytał
-Jasne.-powiedziałam po czym wstałam i poszłam za chłopakiem
-Muszę cię o czymś poinformować
-Mów...
-.....
________________
Dobra, szczerze to rozdział mi nie wyszedł :c
Liczę na wasze szczere opinie :)
25.12.2012 o godz. 23:37

...

Hej miśki. Rozdział pojawi się po Świętach bo wiadomo przygotowania i wg ^^. Powiem tyle że w następnym rozdziale pojawi się nowy bohater <3 Wesołych Świąt! :)
Tagi: ...
24.12.2012 o godz. 10:55
-A więc..Pańska matka miała wypadek.
-Co z nią?
-Jej stan jest stabilny, lecz w każdej chwili może się pogorszyć.
-Dziękuje, dowiedzenia
-Dowidzenia

Po rozmowie wróciłam do Zayna. Usiadłam koło niego na leżaku i wtuliłam się w jego tors.
-Co się stało?-spytał
-Moja mama miała wypadek-powiedziałam a chłopak od razu mocno mnie przytulił.
Wróciłam na swój leżak i dalej się opalałam, tak dobrze mi się leżało, że zasnęłam. Obudził mnie pan Malik.
-Cooo??-wyjęczałam
-Wstawaj-szturchał mnie.
-Po co?
-Idziemy na spacer.
-Yhyy...
Wstałam i poszłam do swojego pokoju. Z garderody wyciągnęłam ciuchy w które się przebrałam, poprawiłam makijaż i zeszłam na dół.
Zayn złapał mnie za ręke i wyszliśmy z domu, spacerowaliśmy uliczkami Londynu, zwiedzieliśmy trochę miasto, poszliśmy na lody i na Tamizę. Jak zaczęło się ściemniać wróciliśmy do domu. W domu oczywiście Niall w kuchni, Louisa i Liama nie było a Harry przy lustrze ładnie ubrany i oglądał się z każdej strony.
-Kotku, gdzie jest Liam i Louis?-spytałam Zayna
-U Danielle i Eleanor-odpowiedział
-Yhy..To ich dziewczyny?
-Tak, musicie się poznać.
-Okej, to może jutro taki zbiorowy obiad? Zaprosimy dziewczyny?
-Dobry pomysł.-odpowiedział i pocałował mnie czule.
Poszłam do Hazzy
-A ty co taki odstawiony?-spytałam loczka
-Zaprosiłem Nadie na kolacje, chcę jej powiedzieć co czuje, no a przecież muszę dobrze wyglądać-powiedział dumny lecz lekko poddenerwowany
-Haroldzie, wyglądasz idealnie-zaśmiałam się
-Podobam ci się?-zabawnie poruszył brwiami
-Teraz to dojebałeś-powiedziałam przez śmiech.
Poszłam na górę w kierunku pokoju Nadii. Zapukałam i gdy usłyszałam
proszę
weszłam
-CO tam?-spytałam i usiadłam na łóżku patrząc na dziewczynę która stała przed lustrem oglądając i poprawiając swoją sukienkę
-Denerwuje się trochę-powiedziała i usiadła obok mnie.
-Będzie dobrze.-powiedziałam i ją przytuliłam.
Chwilę pogadałyśmy i Nadia poszła z Harrym, a ja zeszłam na dół. Usiadłam na kanapie i włączyłam film, po chwili przyłączył się do mnie Niall i Zayn. Mulat objął mnie ramieniem a ja się w niego wtuliłam. Film był nudny więc zasnęłam.
*RANO*
Obudziłam się wciąż na kanapie wtulona w Zayna, który też spał. Niall też wtulił się w Zayna, tak słodko wyglądali, zrobiłam im zdjęcie i dałam po buziaku w policzek. Poszłam do kuchni, gdzie zaczęłam robić śniadanie. Ktoś objął mnie od tyłu i pocałował w szyję. Odwróciłam się i zobaczyłam Zayna. Musnął moje usta, jego usta były ciepłe i słodkie. Mogłabym go całować bez przerwy. Gdy się od siebie oderwaliśmy wróciłam do robienia jedzenia. Na śniadanie zrobiłam gofry z bitą śmietaną. Pobudziłam wszystkich po kolei i po chwili wszyscy zajadaliśmy się goframi.
-Liam, Louis zaproście dzisiaj na obiad swoje dziewczyny-powiedziałam i patrzyłam to na Louisa to na Liama.
-Okej, to my idziemy zadzwonić.
Gdy wszyscy zjedli, wzięłam się za zmywanie i posprzątałam trochę dom. Zrobiłam obiad, Zayn rozstawiał wszystko na stole, chłopacy poszli po Danielle i Eleanor, a ja pobiegłam na górę, wybrałam sukienkę i szpilki, zrobiłam makijaż i włosy upięłam w koka. Zeszłam na dół gdzie stał Zayn z Niallem. Ciekawe gdzie Harry i Nadia ^^
-Gdzie zakochańce?-spytałam
-Harry i Nadia? Nie wrócili-powiedział Zayn i się zaśmialiśmy
-Za chwilę przyjdą chłopacy-krzyknął Niall z innego pokoju.
-Ślicznie wyglądasz-powiedział Zayn i musnął moje usta.
-Mam propozycje nie do odrzucenia-powiedział tajemniczo
-Nom...Ale byle coś normalnego-powiedziałam
-O to się nie martw.
-To jaką propozycje?
-...
____________________
Grr...Kilka razy mi się usuwał ;/ Liczę na komentarze ^^ 6 kom = 17 :D
Tagi: 16.
16.12.2012 o godz. 19:49
Tak więc...Rozdział będzie jutro, bo dzisiaj ide do przyjaciółki na noc <3 Miałam połowe rozdziału napisanego, ale mi się skasowąło ;// Dlatego też dodam jutro taki dłuższy się postaram :D <33 Paa :*
_____________
Macie zdjęcie naszych mężów *.*
pppppppppppppp.jpg
Tagi: Lolololo
15.12.2012 o godz. 12:35
-Opowiedz mi coś więcej o twojej rodzinie, czemu mieszkasz tylko z mamą?-spytał. Nie wiedziałam co mam mu powiedzieć? Nie lubie rozmawiać o mojej przeszłości, o moim ojcu, o byłym chłopaku, o wszystkim, moje życie było do dupy. Teraz nawet nie wiem gdzie jest mama i co z nią się stało.
-Zayn, przepraszam kiedy indziej ci powiem, nie chce psuć sobie humoru.-powiedziałam i lekko się uśmiechnęłam.
Jeszcze troche porozmawialiśmy i poszliśmy do mojego domu, chłopacy tam byli, nie wiem jakim cudem, ale nie wnikam. Smutna pobiegłam na górę i zamknęłam się. Wszystkie wspomnienia wróciły. Wszystko zaczęło się jak miałam 11 lat, tata zaczął pić i robić awantury, osądzał mame o zdrade, nie znając prawdy. Z każdym dniem było coraz gorzej, w domu nie było dnia bez kłótni, nikt sobie z tym nie radził, ja, mama, Kuba. Jak miałam 12 lat, byłam inna niż moi rówieśnicy, ja umiałam sobie poradzić z różnymi problemami, ze stresem, to wszystko nauczyło mnie żeby być silnym. Po roku tata się wyprowadził, kilka miesięcy później rozwód. Ojciec nie odzywał się do mnie, nie dzwonił, nie pisał, nie spotykaliśmy się, a ja pytałam sama siebie, co ja zrobiłam? Czemu to wszystko musiało mnie spotkać? Z babcią, mamą ojca, było tak samo, nie odzywała się do mnie, i znów pytania, co ja takiego zrobiłam, że ze mną nie rozmawiają? Potem już było lepiej, po czasie nie przejmowałam się ojcem, miałam na wszystko wywalone. Nadia mnie we wszystkim wspierała, teraz mam Zayna, Harrego, Liama, Nialla i Louisa. Z Liamem jest jak z Nadią, moge z nim o wszystkim pogadać. Z moich dennych przemyśleń wyrwało mnie pukanie do drzwi, rzuciłam ciche ,,prosze" i weszła Nadia.
-Co sie stało?-powiedziała Nadia, podbiegła do mnie i przytuliła.
-Myśle o moim życiu, jakie było kilka lat temu. Dziś Zayn spytał mnie o moją rodzine.-powiedziałam i otarłam łzy, które ciurkiem spływały po moich policzkach, robiąc na nich mokre ścieżki.
-I co mu powiedziałaś?-spytała Nadia nadal tuląc mnie
-Nic, powiedziałam że nie lubie mówić o mojej przyszłości, nie chciałam psuć tej atmosfery i naszego dobrego humoru.
-Julka, przed tym nie uciekniesz, kiedyś w końcu będziesz musiała mu powiedzieć.
-Wiem.-powiedziałam i wstałam.
-To teraz ogarnij się trochę i chodź do nas.-powiedziała i się uśmiechnęła, odwzajemniłam go.
przebrałamsię w dresy i zeszłam na dół, gdzie wszyscy oglądali film. Usiadłam na kanapę i oglądałam z nimi. Leciało Toy Story, to już wiadomo kto wybierał film. Po długich namowach, Liam nam uległ, ja i Nadia postawiłyśmy na swoim i zaczęliśmy oglądać Titanica. Chłopacy nudzili się. Byłam wtulona w Zayna, który spał tak jak Niall, Louis i Liam, co mnie zdziwiło pod koniec, Harold płakał razem z nami, ale on dyskretnie. Chłopaków zostawiłyśmy na kanapie, tylko przykryliśmy kocem, a my poszłyśmy spać.
*RANO*
Obudziłam się o 10:00 strasznie niewyspana, no ale który normalny człowiek by się wyspał na podłodze? Wstałam obolała i poszłam do łazienki, ubrałam dresy bo dzisiaj nie miałam zamiaru nigdzie iść. Zeszłam na dół, gdzie małpki słodko spały na kanapie wtulone w siebie. Zrobiłam naleśniki, ich zapach unosił się w całym domu, pierwszy obudził się Horanek, z wiadomych powodów.
-Hejj!-powiedział i pocałował mnie w policzek.
-Cześć-odpowiedziałam głodomorowi
-Naleśniki?-spytał radośnie
-Haha, tak-zaśmiałam się. Dałam mu śniadanie i zrobiłam też chłopakom. Wzięłam swój talerz i poszłam na taras. Usiadłam na leżaku i zajadałam się naleśnikami, gdy nagle ktoś zakrył rękoma moje oczy.
-Hmmm.. Zayn?-spytałam
-No ej! Skąd wiedziałaś?-spytał oburzony
-Kobieca intuicja-powiedziałam i się zaśmiałam.
-Niech ci będzie.-też się zaśmiał i musnął moje usta.
Siedzieliśmy z Zaynem i chwile rozmawialiśmy, podwinęłam swoją bluzkę i czułam jak słońce ogrzewa moje ciało. Nie dane było mi opalanie się, bo już po chwili poczułam ręke na moim brzuchu, otworzyłam oczy i zobaczyłam Zayna z tym swoim słynnym uśmieszkiem. Spojrzałam się na niego a potem na ręke i chyba zrozumiał, bo ją wziął. I znów 10 minut opalania się i zadzwonił mój telefon. Wkurwiłam się, ale poszłam odebrać.
-Słucham-powiedziałam
-Dzień dobry, pani Julia Smith?
-Tak. O co chodzi?
-Policja, nie mamy dobrych wieści.
-O co chodzi?-spytałam zdenerwowana
-A więc.....

_______________
Buahahhahah nikt się nie będzie spodziewał co powie policjant :D Rozdział moim zdaniem taki sobie.
8kom=16 rozdział :D Dziękuje za wszystkie komentarze :**

Tagi: Rozdział 15
11.12.2012 o godz. 21:03
Malik
People say we shouldn't be together
Skąd: London.
O mnie: Don't worry, be happy...
statystyki